🐰 Wolność Wiodąca Lud Na Barykady Światłocień
Inspiracją dla Bartholdiego był obraz "Wolność wiodąca lud na barykady" autorstwa Eugène Delacroix. Bartholdi zdecydował się na dość nietypowe połączenie. Twarz Statuy Wolności należy do jego matki Charlotte. Zaś korpus ma być dokładnym odwzorowaniem ciała jego kochani Isabelli Eugene Boyer.
Wolność wiodąca lud na barykady. S. Żeromski . Przedwiośnie. Tło historyczne utworu Witkacego. lata 20. i 30. XX wieku jako okres rozwoju tendencji
Georges Seurat, Niedzielne popołudnie na wyspie Grande Jatte, 2 poł. 19w. postimpresjonizm Paul Cezanne, Góra Sainte-Victoire, 2 poł. 19w. postimpresjonizm Paul Gauguin, Wizja po kazaniu czyli walka Jakuba z aniołem, 2 poł. 19w. postimpresjonizm
Delacroix, Wolność wiodąca lud na barykady - film z polskimi napisami. Rude, La Marseillaise. Romanticism in France . Nauki humanistyczne i sztuka >
Kilka (zależy od liczebności klasy) reprodukcji obrazu Eugéne’a Delacroix Wolność wiodąca lud na barykady, pociętych na kawałki i jedna cała przeznaczona do końcowej analizy. Duże arkusze szarego papieru (po jednym na grupę). Flamastry (przynajmniej po jednym na grupę). 4. Przebieg lekcji a) Faza przygotowawcza
Liberty leading the people to the barricades ( fr. La Liberté guidant le peuple) - a painting by the French painter, Eugène Delacroix, commemorating the events of the July Revolution against the reign of the French king, Charles X. Liberty was depicted as a woman holding a tricolor flag in one hand and a bayonet musket in the other .
Łódź Kaliska, fotografia inscenizowa wg obrazu E. Delacroix Wolność wiodąca lud na barykady, 1988, fot. Archiwum Łódź Kaliska Łódź Kaliska, 7 dni na stworzenie świata, 1982, fot.
Eugene Delacroix ,,Wolność wiodąca lud na barykady" Walenty Wańkowicz ,,Portret Adama Mickiewicza na Judahu skale" William Turner ,,Campo Vaccino" Caspar David Friedrich ,,Dwaj mężczyźni konteplujący księżyc" Caspar David Friedrich ,,Opactwo w Oak Forest" William Turner ,,Zachód słońca" William Turner ,,Deszcz, para, szybkość".
Magda Gessler została przedstawiona jako Marianna – symbol Republiki Francuskiej – na słynnym obrazie Eugène’a Delacroix „Wolność wiodąca lud na barykady”.
Chętniej malował sceny rozgrywające się w tych egzotycznych państwach niż we własnej ojczyźnie, Francji. Jego "Wolność wiodąca lud na barykady", to jeden z nielicznych obrazów alegorycznych namalowanych pod wpływem aktualnych wydarzeń politycznych we Francji. Został namalowany w rok po francuskiej rewolucji lipcowej.
6.2K subscribers in the ShitKonfaSays community. Zbiór memów oraz "merytorycznych" cytatów wyborców i polityków Konfederacji.
Bunt wobec króla zjednoczył podzielone społeczeństwo francuskie, które na obrazie zapomina o wszelkich różnicach, stając wspólnie do walki z niesprawiedliwym systemem. Namalowane na obrazie wydarzenia artysta umiejscowił w Paryżu, co potwierdza widoczna na drugim planie po prawej
6F5fYVM. Wolność wiodąca lud na barykady jest malarskim ujęciem wydarzeń rewolucji lipcowej w 1830 r. Przyczyną jej wybuchu było dążenie króla Francji Karola X do sprawowania władzy absolutnej. Czara goryczy przelała się, gdy władca rozwiązał jedną z izb parlamentu, czyli Izbę Deputowanych, zmienił prawo wyborcze, wprowadził cenzurę. Od 27 do 29 lipca na ulicach Paryża trwały zamieszki. Buntownikom przewodził La Fayette, bohater rewolucji francuskiej 1789 r. Na skutek walk Karol X ustąpił z tronu. Jego miejsce zajął Ludwik Filip I. Doprowadził do przywrócenia wolności obywatelskich, a także ogłosił Delacroix nie walczył na ulicach, lecz opowiadał się za rewolucjonistami, czuł związek emocjonalny z wydarzeniami lipcowymi. Obraz namalował jeszcze w 1830 r. Połączył w nim elementy realistyczne i symboliczne, tworząc właściwe dla swojej sztuki dzieło narracyjne, czyli opowiadające pewną jest uosabiana przez kobietę znajdującą się blisko centrum horyzontalnego (poziomego) obrazu. Jej masywna, sprężysta sylwetka została ujęta przodem. Postać zwraca twarz profilem w lewo. Ciemnobrązowe włosy ma upięte do góry. Do fryzury ściśle przylega czapka frygijska, tak zwana frygijka, w ciemnym odcieniu czerwieni. Jest to stożkowate nakrycie głowy z zaokrąglonym czubkiem, opadającym do przodu. Wiatr lekko rozwiewa kosmyki wychodzące z upięcia na dole i zdaje się jeszcze mocniej wywijać fragment czapki ponad nimi. Frygijka wywodzi się ze strojów ludów starożytnego Wschodu zamieszkujących obszar Frygii. Ponadto, gdy starożytni Rzymianie pragnęli wyzwolić niewolnika, golili mu głowę i nakładali na nią nakrycie. Ceremonia ta odbywała się w przybytku bogini opiekującej się stała się ona popularna w czasie rewolucji francuskiej 1789 r., kiedy to nosili ją rewolucjoniści. Symbol narodowy Francji, wojownicza Marianna, personifikująca wyzwolenie, w swoich wizerunkach także ma na głowie taką czapkę. Artysta ukazał przedstawienie Wolności i Marianny zarazem. Na obrazie jej potężne ciało sprawia wrażenie silnego, umięśnionego, a twarz ma dość pospolite rysy. Kobieta spod nieco przymrużonej powieki rzuca spojrzenie na rebeliantów, którzy biegną obok niej i za nią. Na jej jasną cerę wchodzi rumieniec ekscytacji i wysiłku. Postać lekko rozchyla usta, jakby za moment miała je otworzyć, żeby głośno zawołać innych. Zdaje się, że sama dopiero co wbiegła na barykadę, złożoną z grubych, połamanych desek i kamieni wydartych z bruku, zasłaną ciałami poległych. Całe jej ciało sprawia wrażenie znajdującego się w ruchu, co podkreśla ułożenie sukni utrzymanej w piaskowym odcieniu, zabrudzonej bitewnym pyłem, zacieniowanej szarymi i czarnymi smugami, podkreślającymi liczne zagniecenia. Opada ona z pochylonego ramienia po prawej stronie, skosem na brzuch, zwija się w fałdę, odsłaniającą jej czystą, białą podszewkę. Szata odkrywa dekolt i krągłe piersi. Krytycy zarzucali malarzowi, że wprowadził do dzieła zbyt wiele erotyzmu. Oburzali się, że namalowana przez niego Wolność rozmija się z klasycznymi kanonami piękna, jest boginią Wolności daleko do nieskazitelnej Wenus, co czyni ją bliższą ludziom. Jasną skórę namalowanej kobiety pokrywają ślady po kurzu, pyle, sadzy, które przybrudzają ją, łącząc się z nałożonymi na ciało cieniami. Przesuwają się one po policzku, szyi, dekolcie, rękach, prawej stronie każdej piersi. Z boku po lewej stronie sylwetki, ponad lekko wygiętym biodrem, powiewają krzyżujące się ze sobą krańce czerwonej wstążki, zawiązanej w talii. Pomiędzy dwoma pasmami tej tasiemki, opasującej brzuch, suknia obficie marszczy się. Dalej spływa od bioder do kostek, pofałdowana tak, jakby ktoś wziął w dłoń tkaninę, zgniótł ją między palcami i puścił, odkształconą, a ona taka pozostała. Liczne, podłużne fałdy materiału, zapewne również targane wiatrem, układają się na rozstawionych nogach. Bosa, wysunięta stopa z prawej stąpa po deskach barykady, a ta z lewej, na razie wycofana o parę kroków, zaraz do niej tkaniny kojarzą się z pomnikami antycznymi, których twórcy marszczyli szaty zgodnie z układem znajdującego się pod nimi ciała, dodając dziełom ekspresji. Wydaje się, że bogini wolności z obrazu Delacroix zeszła z pomnika, żeby poprowadzić za sobą potrzebujący jej siły i zachęty lud do ręce z lewej strony, wyprostowanej, mocno wyciągniętej po skosie, Wolność trzyma trójkolorową flagę francuską. Górna krawędź obrazu nieznacznie ucina górną część chorągwi. Zbudowana jest ona wzdłuż ukośnej linii, opadającej w lewą stronę. Kobieta energicznie wymachuje nią w geście nawołującym do walki. Jej ruch i towarzyszące mu podmuchy powietrza działają na materiał tak, że okręca się on za trzonem, zwiewany od prawej w lewą. W tym samym kierunku biegną trzy pionowe pasy chorągwi, kolejno granatowy, biały, czerwony. Po rewolucji lipcowej bowiem trójkolorowy sztandar zastąpił białą flagę Burbonów. W drugiej ręce, opuszczonej po skosie, ale trzymanej bliżej ciała, kobieta dzierży karabin zakończony bagnetem wystającym ponad jej stóp Wolności klęczy kobieta w bladoczerwonej, wypłowiałej chustce na głowie, zapewne wieśniaczka. Składa dłonie na kamieniach barykady i zwraca twarz profilem w prawo. Unosi brodę, zadziera spiczasty nos, spogląda oniemiała z podziwu na swoją boginię. W jej spojrzeniu da się dostrzec też nadzieję, czyżby na polepszenie losu? Wieśniaczka nosi luźną, pomarszczoną pod pachą i na rękawie kurtkę w intensywnym, niebieskim odcieniu, spod której nad pasem wystają fałdy białej koszuli. W talii została przewiązana czerwonym szalem. Trudno jest rozróżnić szczegóły dolnej części stroju, utrzymanego w ciemnym granacie. Postać znajduje się blisko poległych, którzy spoczywają w dolnej części się, że na ciała tych trupów za moment wbiegnie chłopiec, który nie odstępuje od boku Wolności. Jedną nogą, z lewej, następuje na kłodę, położoną tuż przy boku jednego z umarłych, a drugą nogę jeszcze ma za kłodą. Na tył głowy dziecka zsuwa się zawadiacki beret, odsłaniający gęstą, brązową czuprynę, z której wychodzą dwa pazurki, opadające na czoło. Chłopiec ma szeroko otwarte oczy, niewielki nos, a z jego ust wydobywa się bojowy okrzyk. W palcach ręki z lewej strony, uniesionej wysoko ponad głowę, ściska pistolet, z którego zapewne wydobywa się właśnie huk wystrzału, wymierzonego w górę. Drugi pistolet, w drugiej ręce, opuszcza w dół, jakby to nim zabił dwóch leżących pod jego stopami żołnierzy. Na jego strój składają się czarna kamizelka, założona na zabrudzoną, białą koszulę, z wysoko postawionym kołnierzem, wywiniętą na rękawach po łokcie, a także żółtobrązowe, pobrudzone błotem na kolanach spodnie, które są mocno wycieniowane. Światło pada na górną część nogawki po lewej, plamę na kolanie i dolną część nogawki po prawej. Na kolano po prawej zwisa czarny chlebak - z szyi chłopca spływa białawy pasek od niego. Mały zawadiaka z obrazu prawdopodobnie zainspirował francuskiego pisarza, Victora Hugo, do stworzenia Gavroche’a, jednego z bohaterów powieści plecami wieśniaczki, na jednej z desek, przyklęka mężczyzna z zupełnie innej warstwy społecznej. Ten brunet wygląda na przedstawiciela burżuazji. Wyróżnia go wysoki cylinder z wywiniętym rondem. Twarz, o oliwkowej cerze, odwraca profilem trzy czwarte w prawo. Okalają ją bokobrody i broda. Jego spojrzenie jest skupione, usta zaciśnięte. Rebeliant trzyma przed sobą karabin. Dłonią z lewej strony chwyta za spust, jakby w każdej chwili gotowy był do oddania wystrzału, a dłoń z prawej kładzie pośrodku lufy. Kieruje broń ukosem w prawo. Jest elegancko ubrany, w czarny surdut ze złotymi guzikami, białą koszulę, a pod kołnierzem zawiązał czarną apaszkę. Jednak jego brązowe spodnie wydają się pokryte ulicznym błotem. Od broni pada na nie cień. Artysta znów zaznaczył zgięcia i zagniecenia materiału. Choć postać klęczy, nie wydaje się znajdować w bezruchu. Raczej na kolanach przedziera się dalej, do przodu. Wielu historyków sztuki upatruje w tej sylwetce autoportretu malarza, choć jak wiadomo, nie brał on bezpośredniego udziału w buncie przeciw lewego ramienia postaci w cylindrze wychyla się szczupły mężczyzna z ogorzałą, zarośniętą, przybrudzoną na policzku twarzą, zwróconą profilem w prawo. Na tę samą stronę zsunął beret, odsłaniający czarne bokobrody z lewej. Na obliczu tego buntownika obecne są koncentracja, determinacja, poruszenie. W lewej ręce dzierży szablę, wznosząc ostrze ukośnie w prawo, ponad swoją głowę. Jego zniszczona, poszarzała koszula pozostaje rozpięta. Pas brązowych spodni na szelkach ma omotany czerwono-granatową chustą, a zza niego wystaje mu rękojeść pistoletu. Przez ramię z lewej buntownik przewiesił nim przycupnął młodzieniec w wysokiej czapce, przewiązanej pośrodku czerwoną wstążką, ponad nią zaś ozdobioną cienkimi, pionowymi, czerwonymi paskami. Również jest wyraźnie zaaferowany wydarzeniami. Wskazuje na to jego oblicze: uniesione brwi, zacięte spojrzenie, wypieki na policzkach. Górną częścią ciała opiera się o kamienną część barykady. Sylwetkę na wysokości barku z lewej ucina lewa krawędź obrazu. Młodzieniec ma szablę w ręce z lewej, a w rękę z prawej bierze kamień wyrwany z barykady, który zaraz w kogoś macha sztandarem w stronę wszystkich tych postaci i całego tłumu ciągnącego za nimi. Dalsze osoby są pomniejszone, rozmazane. Wszystkie mają wzniesione w górę ręce z bronią. Zapewne po ulicy niosą się ich wrzaski. Za dalszymi postaciami widać już tylko same ostrza broni. Osnuwa je uliczny kurz, bitewny pył, dym po wystrzałach, które mieszają się, wznoszą się ponad ulicę, zamazują wszelkie kształty jak gęsta mgła. Ta wielka, gęsta, sino-beżowo-żółtawa chmura rozciąga się na granatowym niebie. To ona osadza się na ubraniach i skórze, gryzie w oczy, drapie w gardle. Kłębi się tuż za plecami Wolności i towarzyszącego jej chłopca, rozciągając się wszerz, ku krawędziom dzieła. Tam odkryte są wyłącznie jego górne rogi. Z prawej strony obrazu zaś chmura delikatnie odsłania szkicowe zarysy znacznie zmniejszonych budowli miejskich, majaczących w tle. Na to, że jest to Paryż, wskazuje oddana schematycznie wieża katedry dolnej części obrazu, na głazach z barykady, rozłożone są ciała trupów. Z lewej strony, wprost na kocich łbach ulicy, leży na wznak młody mężczyzna, w rozchełstanej, pogniecionej, białej koszuli, odsłaniającej jedną pierś, poplamionej rdzawą krwią. Głowa i tors nieboszczyka zostały zbudowane na linii równoległej do dolnej krawędzi obrazu, zaś ręka, która dosięga do tej krawędzi - na linii skośnej. Postać ma brązowe włosy, twarz ukazaną profilem, brodę nieco wzniesioną do góry, jakby wydawała ostatni jęk przed śmiercią. Spod ciała zapewne sączyła się krew, zastygająca właśnie na został obnażony od pasa w dół. Udo znajdujące się bliżej brzegu dzieła układa się w taki sposób, że przysłania jego intymne narządy. Uniesione, zgięte w kolanach nogi, skierowane w prawo, oparte są o kamienie barykady - od łydek do stóp. Te ostatnie znajdują się tuż pod dłonią klęczącej kobiety w chustce. Na stopę widoczną z przodu poległy ma naciągniętą niebieską pończochę, zwiniętą do kostek, namalowaną w identycznym odcieniu jak kurtka wieśniaczki. Druga stopa, ukazana bokiem, wysuwa się zza pierwszej. Skóra zmarłego przybiera żółtawą barwę, zacieniowaną ziemistymi brązami wzdłuż nóg, mocniej przy barykadą leżą ponadto ciała dwóch martwych żołnierzy. Ich głowy spoczywają blisko prawej krawędzi dzieła. Jeden ze zmarłych, o korpulentnej figurze, wygląda tak jakby przysnął. Twarz ma zwróconą profilem trzy czwarte w prawo, oczy zamknięte, a wargi wydają się nieco rozchylone. Oblicze, z silnie zabrudzoną, prawie brązową cerą, okalają cienie przypominające zarost. Krótka fryzura jest zwichrzona. Żołnierz bezwładnie układa policzek na biało-granatowym naramienniku granatowego płaszcza, zarzuconego na ramiona, całkowicie rozpiętego. Pofałdowane poły wierzchniego okrycia sięgają mu poniżej kolan. Mężczyzna nosi spodnie w brunatnym kolorze, pomarszczone na nogawkach, przy udach i w kroku, pocieniowane na czarno z prawej strony w taki sposób, żeby podkreślić zagniecenia. Ich guziki są rozpięte. Spod spodni wystaje kawałek niegdyś białej, rozdartej na torsie koszuli. Wyprostowana, ułożona skosem, skierowana w lewo noga żołnierza znajduje się tuż przy stosie kamieni, na którym leżą nogi wcześniej wymienionego nieboszczyka w poplamionej krwią koszuli. Stopa żołnierza jest brudna od spodu. Na jej wierzch opada zamotany w kostce, biały materiał, czyli tak zwany opinacz. Druga noga mężczyzny, z obutą stopą i opinaczem założonym na but, jest ugięta w niego, tuż przy jego ręce, tej z prawej strony, leży na brzuchu drugi żołnierz w granatowym mundurze. Jego zakrwawiona, jeszcze ciemniejsza twarz dotyka policzkiem bruku. Tuż przy niej ułożył dłoń w białej rękawicy, z wyłożonymi na nią białymi mankietami. Prawa krawędź obrazu ucina jego sylwetkę na wysokości pasa. Z głowy umarłego spadło czako, czyli wysoka, sztywna czapka z daszkiem, w tym przypadku granatowa ze złotymi zdobieniami. Toczy się ona po kocich łbach wieśniaczka, chłopiec i trupy tworzą rodzaj piramidy kompozycyjnej. Jej wierzchołkiem jest głowa Wolności. Lewe ramię piramidy rozciąga się wzdłuż boku bogini i wygiętej linii sylwetki wieśniaczki, a prawe – wzdłuż ramienia bogini i krawędzi sylwetki chłopca z pistoletami. Podstawa figury składa się zaś z ciał wielu elementów na liniach ukośnych, różne pozy postaci, oddane giętkimi liniami, gorączkowa gestykulacja, obfite marszczenia tkanin - wszystkie te cechy obrazu tworzą iluzję ruchu. Rozbudowana mimika powstańców również dodaje przedstawieniu ekspresji. Obraz kojarzy się z dokonaniami mistrzów baroku, którzy często wyrażali w dziełach patos, gwałtowność, pragnął przekazać nie tylko atmosferę, ale i ducha rewolucji lipcowej. Uświadomił, że połączyła ona przedstawicieli różnych warstw społecznych. Postaci z jego kompozycji reprezentują naród francuski, wciąż wierny hasłom wolności, równości, braterstwa. Poprzez ten obraz malarz złożył hołd wszystkim, którzy ośmielają się walczyć o wyzwolenie. Zarazem ośmielił tych, którzy dopiero ruszą do walki – ukazując, jak wielką siłę ma pragnienie wiodącą lud na barykady po raz pierwszy zaprezentowano publiczności na Salonie w 1831 r. Następnie król Ludwik Filip zakupił płótno do sali tronowej Pałacu Luksemburskiego. Przez kilka miesięcy znajdowało się on w muzeum pałacowym, po czym zostało usunięte. Jego wymowa okazała się zbyt rewolucyjna. Malarz dostał zakaz publicznego prezentowania dzieła, ale mógł je wysłać na przechowanie do rodziny. Na pocieszenie zaproponowano mu udział w rządowej delegacji do Algierii i Maroka, krajów podporządkowywanych Francji. Obraz został ponownie pokazany dopiero w 1848 r., a od lat 70. XIX w. po dziś dzień znajduje się w zbiorach Luwru. Analizowane dzieło nie jest jedyną pracą Delacroix o wymowie politycznej. W czasach, w których żył malarz, kształtowało się wiele ruchów narodowowyzwoleńczych. Artysta odniósł się również do walki Greków o niepodległość, skierowanej przeciw Turkom, mianowicie w obrazach Rzeź na Chios i Grecja na ruinach Missolonghi. Także tym razem stanął po stronie rewolucjonistów, co było zgodne z poglądami romantyków, do których sam należał. Żywiołowość, wzniosłość, emocjonalność jego dzieł również jest na wskroś Baudelaire, poeta i krytyk sztuki, wielki wielbiciel talentu malarza, pisał: „Romantyzm i kolor wiodą mnie wprost do Eugeniusza Delacroix”, ujmując dwie najważniejsze kategorie, z którymi kojarzony jest omawiany artysta. Reprezentanci romantyzmu przeciwstawili się sztywnym regułom dyktowanym przez sztukę klasycystyczną. Wytyczały one, co ujmować na dziełach i w jaki sposób. Odrzucili statykę kompozycji, wprowadzili do obrazów więcej swobody. Postanowili oddawać bogactwo uczuć i wyobraźni. Klasycyzm kojarzony jest z prymatem linii nad kolorem, a romantyzm - odwrotnie. Dla Delacroix najważniejszy był kolor. Choć w Wolności wiodącej lud na barykady żółcie, beże, brązy są dość przytłumione, przydymione, artysta ożywił kolorystykę na przykład żywymi barwami francuskiej flagi, czerwienią wstążki zawiązanej w pasie Wolności, intensywnym, niebieskim kolorem kurtki bogatym dorobku Delacroix znajdują się płótna o tematyce historycznej, religijnej, orientalnej (pokłosie wspomnianej rządowej delegacji, malarz zapoczątkował w Europie artystyczną modę na orientalizm), ilustracje do dzieł literackich, pejzaże, dekoracje ścienne, portrety. Co ciekawe, twórca namalował także wizerunek Fryderyka Chopina. Nie tylko zasłuchiwał się w jego muzyce. Spotykał kompozytora w otwartym dla Polaków i Francuzów paryskim salonie Marceliny z Radziwiłłów księżnej Czartoryskiej. Delacroix, jako miłośnik muzyki, był jednym z pierwszych malarzy, którzy mówili o tym, że barwy mają swoje własne brzmienia. Paleta była dla niego jak malarza doczekała się publicznego docenienia w 1855 r. Wtedy to na Wystawie Światowej zawisło ponad trzydzieści jego dzieł, a twórca otrzymał złoty medal. W 1857 r. został mianowany członkiem Akademii, choć przez długie lata nie pozwalano mu do niej wstąpić, a sam złośliwie mówił o stowarzyszonych w niej artystach, że są wybitnymi miernotami. Największą sławę z wszystkich jego dzieł zdobyła Wolność wiodąca lud na barykady. Obraz na stałe wszedł nie tylko do historii sztuki, ale i do kultury popularnej. Był reprodukowany na francuskich banknotach. W polskich muzeach znajduje się tylko jedna praca Delacroix. Jest to Duch ojca Hamleta, scena z dramatu Williama Shakespeare’a. Należy ona do zbiorów Muzeum Uniwersytetu Jagiellońskiego w pozostawił po sobie też swoje dzienniki, w których często wyraża się na tematy związane ze sztuką. Autorowi Wolności wiodącej lud na barykady zawdzięcza ona niejedno. Mimo, że artysta nie stworzył żadnej szkoły ani nie przyjmował uczniów, Paul Cézanne, malarz postimpresjonistyczny, prekursor kubizmu przyznawał: „My wszyscy jesteśmy z Delacroix”. Miał na myśli fakt, że z artystycznych odkryć i osiągnięć tego twórcy, szczególnie w dziedzinie koloru, korzystały kolejne pokolenia malarzy. Pogłębili je bowiem impresjoniści i neoimpresjoniści: Pierre Auguste Renoir, Camille Pissarro, Georges Seurat, Paul MotylBibliografiaBaudelaire Charles, Rozmaitości estetyczne, przeł. J. Guze, Gdańsk Delacroix. 1798-1863. Wielka Kolekcja Sławnych Malarzy, red. StudioPrint, Poznań 2006. Eugene Delacroix „Wolność wiodąca lud na barykady”, [9 października 2017].Kolbuszewska Daina, Najsłynniejsze obrazy. Malarstwo europejskie, Poznań Cesare, Ikonologia, przeł. I. Kania, Kraków terminologiczny sztuk pięknych, red. S. Kozakiewicz, Warszawa najsłynniejszych obrazów świata, red. B. Kaczorowski, Warszawa 2010.
„Wolność wiodąca lud na barykady” to dzieło, które stworzył Eugene Delacroix, a jego inspiracją była rewolucja lipcowa. Opis Powstanie przeciwko Karolowi X stało się inspiracją do przedstawienia sceny, której centralną postacią jest kobieta, która wyprzedza grupę mężczyzn oraz stoi na kilku z nich. Wolność odziana jest w żółtą suknię, która odsłania jej piersi. W ręku trzyma flagę Francji. Poza kobietą w oczy rzuca się postać ubrana w cylinder –jest to przedstawienie samego malarza. Za nim znajduje się mężczyzna z szablą, ubrany w białą koszulę. Na pierwszym planie widoczny jest też młody mężczyzna trzymający dwa pistolety. Kolejną z postaci jest klęcząca osoba, która podnosi głowę w kierunku kobiety. Interpretacja Obraz to przedstawienie idei wolności za pomocą personifikacji. Kobieta jest niezwykle piękna, jej seksualność podkreśla strój. Wolność zdaje się jednoczyć wielu ludzi i być przewodnikiem dla postaci przedstawionych w scenie. Obecność mężczyzn, których atrybuty świadczą o różnorodnym pochodzeniu pokazuje, że o wolność może walczyć niemalże każdy. Obraz to przedstawienie rewolucji, sprzeciwu wobec władzy, który nie był sprzeciwem jednej warstwy społecznej, ale sprawą narodu. Analiza Analizując dzieło warto zwrócić uwagę na to, że przedstawienie jest niezwykle dynamiczne. Eugene Delacroix zdaje się uchwycić scenę, moment. W oczy rzuca się także niezwykła szczegółowość, która pozwala na odróżnienie poszczególnych postaci i przyporządkowanie ich do określonych grup społecznych. Rozwiń więcej
Wolność wiodąca lud na barykady (franc. La Liberté guidant le peuple) to obraz upamiętniający rewolucję lipcową 1830 roku, która obaliła króla Francji Karola X. Postać Wolności jest również uważana za symbol Francji i Republiki Francuskiej znanej jako Marianne. Copyright: Artothek Materiał: 83% bawełna, 15% poliamid, 2% elastan Kraj pochodzenia: Indie Przesyłkę od nas otrzymasz w ciągu 1-3 dni. Przesyłka z InPost jest bezpłatna już od 80,00 złotych ! Dla pozostałych zamówień koszt dostawy wynosi 9,90 zł z dostawą kurierską i 7,90 zł z dostawą do paczkomatu. Szczegóły dostawy w zakładce Dostawa i zwroty. Za swoje zakupy w naszym sklepie możesz zapłacić poprzez płatności elektroniczne: Przelewy24, BLIK, PAYPAL, karta kredytowa American Express Google Pay Klarna Maestro Mastercard PayPal Shop Pay IMMEDIATELY Visa
Wystawa w galerii sztuki bez wychodzenia z domu? Muzea poszerzają ofertę online w tych trudnych czasach oferując obejrzenie najbardziej znanych dzieł sztuki przez Internet. W ten symboliczny sposób możemy kontemplować sztukę. My zapraszamy dziś Państwa na wycieczkę do Luwru – skarbca arcydzieł świata – oraz do przeczytania kilku słów o pewnym wyjątkowym dziele i jego kontekście historycznym. Odwiedzając, osobiście, to miejsce kilka lat temu, wśród wielu artystycznych pereł, zapadł mi w pamięć obraz „Wolność wiodąca lud na barykady” autorstwa Eugène’a Delacroixa. // Link do zwiedzenia online: TUTAJ oraz TUTAJ // Autor: Eugène Delacroix Motyw wolności poruszany był wielokrotnie przez artystów na całym świecie, w różnych epokach historycznych. Zwykło się mówić, że wolność jest niezbywalnym i przyrodzonym prawem człowieka – daje nadzieję, jest niezgodą na ograniczenia, butem przeciw kajdanom nakładanym na nas na rozmaite sposoby. Jest to wartość uniwersalna, ponadczasowa, która inspiruje po dzień dzisiejszy twórców ku pokrzepieniu serc odbiorców. Tworzą oni w duchu artystycznej wolności formułując swoje poglądy – często podważają pewne schematy, przyglądają się krytycznie światu, poruszają tematy ważne. Nie inaczej rzecz miała się w epoce romantyzmu (ok. 1790-1840 r.) – okresu wytężonej działalności na rzecz zachowania tożsamości narodowej oraz walki o prawa obywateli. Nurt w sztuce charakteryzował się patriotyzmem i związanym z nim z powrotem ku przeszłości, kultem natury, a ponadto egzotyką i fantastyką. Indywidualizm, ekspresja przeżyć wewnętrznych artysty, odrzucenie racjonalizmu w tworzeniu, to postawy wyróżniające tę epokę. Znacznemu rozszerzeniu uległa paleta barw, stosowano ostre ich zestawienia, które tworzy kontrasty nadające dynamizm obrazom. Częste odwoływania się do podświadomości oraz tajemniczości cechowała wizyjność, a stosowanie linii skośnych sprawiało, że kompozycje odznaczały się swobodną. Romantyzm zawitał do Francji oficjalnie na początku XIX wieku, lecz już wcześniej zaczęły powstawać dzieła w jego duchu. Szczególne znaczenie miały tu hasła i idee, które niosła za sobą Wielka Rewolucja Francuska i późniejsze panowanie Napoleona Bonaparte. Po jego abdykacji republika ponownie stała się monarchią – rozwiązano parament, wzmocniła się rola arystokracji, podjęto wszelkie starania do powrotu absolutyzmu. Wszystko to przyczyniło się do kolejnego powstania ludu francuskiego – Rewolucji lipcowej (1830) – i kolejnej walki o wolność i prawa obywateli. Trwała ona zaledwie trzy dni, ale odcisnęła swoje piętno nie tylko na Francuzach (którzy doprowadzili do powstania liberalnej monarchii konstytucyjnej), ale także na uciśnionych narodach w całej Europie. Potrzeba odwoływania się do przeszłości i wydarzeń ważnych, spowodowała ogromną popularność malarstwa podejmującego wątki historyczne, a szczególności narodowe. Zjawisko wolności było jednym z ważniejszych tematów romantycznej sztuki, przedstawiane najczęściej w formie symbolicznej bądź alegorycznej. Sztuka nie była więc obojętna na wolnościowy zryw Francuzów – jednym z najważniejszych dzieł pokazujących lipcowe walki jest obraz Eugene Delacroix (1798-1863) „Wolność wiodąca lud na barykady”. Malarz ów uważany za jednego z czołowych przedstawicieli swojej epoki był zagorzałym przeciwnikiem klasycyzmu, znakomitym obserwatorem natury i twórcą własnej teorii barw, o której mawiał, iż „ciało ma swoją prawdziwą barwę tylko na wolnym powietrzu” . Delacroix zainspirowany potyczkami w Paryżu tworzy jedno ze swoich najsłynniejszych dzieł i składa swego rodzaju hołd romantycznym ideom oraz walczącemu narodowi. Za te pracę otrzymał od króla Ludwika Filipa najwyższe odznaczenie państwowe Francji – Legię Honorową. Powstanie obrazu datuje się na koniec 1830 roku, jest to olej na płótnie w wymiarach 260 x 325 cm – obecnie własność paryskiego Luwru. „Wolność wiodąca lud na barykady” to pełne dynamiki dzieło ukazujące naród powstający przeciwko despotyzmowi i tyranii. Otwarta, wielofiguralna kompozycja oddaje poczucie ogromu i powagi walki wprowadzając jednocześnie odbiorcę w sam środek zamieszek. Centrum obrazu stanowi postać młodej, półnagiej kobiety będącej personifikacją Wolności i prowadzącą lud na barykady. W jednej z rąk trzyma karabin z założonym bagnetem, w drugiej trójkolorowy sztandar Francji, który swą historią sięga do rewolucji z 1789 roku (kiedy do Ludwik XVI dodał białą kokardę dynastii Burbonów do braw herbowych Paryża). Symbolika głosi, iż barwa biała oznacza – króla, niebieska – szlachtę, zaś czerwona – lud. Postać kobiety odziana jest w suknię w odcieniach żółtego, opiewa ją niezwykły blask, który wyłania ją z tła nadając ogromnego znaczenia i przykuwając uwagę. U jej prawego boku znajduje się chłopiec, który symbolizuje paryskie dziecko ulicy, które ponad 30 lat później unieśmiertelni jako Gawrosza Wiktor Hugo na stronach „Nędzników”. Stoi on dzielnie, gotowy do walki z dwoma pistoletami – mimo pewnego lęku w oczach, nie cofa się. Z lewej strony możemy natomiast dostrzec mężczyznę w cylindrze, ubranego na czarno, trzymającego karabin , który jest przedstawicielem mieszczaństwa. Zaraz za nim ukazany jest mężczyzna z szablą i pistoletem za pasem w robotniczej czapce na głowie oraz chłopiec u jego stóp, którzy symbolizują lud Paryża. Obraz można by rzec został podzielony na świat zmarłych – na pierwszym planie widać ciała poległych, które namalowane zostały ciemnymi barwami– oraz żywych, gdzie artysta posługuje się znaczenie jaśniejszymi i cieplejszymi barwami. Walczą oni dalej o wolność, a ludzie którzy oddali swoje życie stają się tutaj swego rodzaju metaforą „schodów” po których walczący wspinają się ku upragnionemu celowi. W tle dzieła widzimy resztą rewolucjonistów, którzy są oddzieleni od głównych postaci chmurą dymu. Kolorystyka obrazu oddaje rewolucyjny nastrój dzięki zastosowaniu odcieni czerwoni, brązu i beżów oraz kontrastom tych kolorów z ciemniejszymi barwami. Także światło kontrastuje z mrokiem – ciemne partie znajdują się u dołu i z lewej strony zaś jaśniejsze po prawej. Bohaterowie dzieła przedstawieni są w sposób realistyczny, zachowując odpowiednie proporcje, ubiór i detale. Jedynie postać centralna kobiety ubrana jest bardziej na styl antyczny niż jej współczesny. Możliwe, iż jest to połączenie romantycznego kultu przeszłości i aktualnych wydarzeń, które także zapiszą się na kartach historii. Wolność wiodąca lud na barykady stała się inspiracjom dla wielu nam współczesnych artystów. Warto wspomnieć chociaż o angielskim zespole Coldplay, który wykorzystał obraz jako okładkę swojego czwartego studyjnego albumu „Viva la Vida or Death and All His Friends” dodając tylko biały, jakby ściekający farbą napis Viva la Vida. Również teledysk do tytułowej piosenki, inspirowany jest dziełem Delacroix’a – zachowana jest gama kolorów, ubiór grupy nawiązuje do strojów rewolucyjnych oraz w tle pojawiają się świetnie wkomponowane fragmenty płótna. Słowa piosenki moim zdaniem mogą mówić o celebrowaniu życia i o jego przewrotności, a także o kimś kto stracił wszystko. Pokazują one punkt widzenia upadłego przywódcy/króla w bardzo symboliczny sposób, ale jednocześnie wysyłając klarowną wiadomość: „Oh who would ever want to be king?”. Uważam, że wybór akurat tego obrazu był bardzo dosłowny, a zarazem idealnie trafiony do utworu, który zaprezentował Coldplay. Dzięki wykorzystaniu go zapewne zainteresowali oni wielu swoich młodych odbiorów do pogłębienia zarówno warstwy historycznej jak również historii samego dzieła. Inspiracje z płótnem (choć tym razem nie dosłowną) czerpie również reżyser Tom Hooper w swoim filmie „Les Miserables Nędznicy” z 2012 roku, który jest adaptacją powieści Wiktora Hugo. Ukazuje on w serii ujęć zwycięski już tłum, który na ogromnej barykadzie wiwatuje, wymachując trójkolorowymi flagami. Luwr to jedno z najstarszych, największych i najsłynniejszych muzeów na świecie. Dziś możemy część wystaw zobaczyć w Internecie. Zapraszamy serdecznie i dzielcie się z nami Państwo jakie dzieła sztuki wywarły nas was największe wrażenie.
Słynny obraz Eugene'a Delacroix "Wolność wiodąca lud na barykady" został zniszczony przez wandala w mieście Lens na północy Francji. Dzięki szybkiej interwencji policji szkody nie są słynny obraz przedstawia półnagą kobietę trzymającą francuską flagę. Utożsamia ona wolność i prowadzi tłum rewolucjonistów na barykady. Dzieło sztuki wystawiono w Lens, pierwszej filii to muzeum młoda 28 letnia kobieta u dołu słynnego płótna umieściła napis „AE911”. Zdarzenie to zauważył muzealny strażnik zaalarmowany przez zwiedzającego. Sprawczynie przekazano w ręce informują władze muzeum obraz będzie można z łatwością oczyścić. Powróci on na swoje miejsce już niedługo, czytamy na ofertyMateriały promocyjne partnera
wolność wiodąca lud na barykady światłocień